o jedzeniu, ekologii i nie tylko
wtorek, 29 kwietnia 2014
migawki świąteczne i duszone boczniaki

Migawki ze świąt z rodzinnego miasta. Marzanny pod Miejskim Domem Kultury:) Ciechanów da się lubić.



Miały być krokiety ze szpinakiem. Nawet miesiąc temu zaanonsowałam je na fejsie.Miejsce ich zajmie dostojny boczniak. Do tej pory kompletnie przeze mnie nie doceniony a od kilku tygodniu ukochany i najważniejszy w mojej kuchni.

Robię z nimi jajecznicę, duszę z warzywami lub jem uduszone wyłącznie na maśle. Krótko mówiąc, zajadam się boczniakami.

A bardziej wykwintnie robię je jako gulasz inspirowany Beouf Stroganowem czyli Boczniak Stroganow:)

Składniki:

0,5 kg boczniaków

2 marchewki

1 cebula

1 papryka czerwona

4 ogórki kiszone

puszka groszku

natka pietruszki

sos sojowy

pieprz

Przygotowanie:

1.Boczniaki umyć i pokroić w cienkie paski.Marchewkę, cebulę i paprykę pokroić w dowolny sposób.

2.Na głebokiej patelni rozgrzać tłuszcz i wrzucić marchew, cebulę i boczniaki. Podlać trochę wodą. Dusić około 10 minut

3.Dodać pokrojony (w paski w moim przypadku) ogórek kiszony, paprykę, odsączony groszek. Dusić około 15-20 minut.

4. Doprawić sosem sojowym i pieprzem. Na końcu wrzucić świeżą natkę pietruszki.

 

piątek, 21 lutego 2014
radość ze słońca i miska z kapustą



Po prostu nie mogę przestać myśleć o tym, że to piękne słońce może zgasnąć. Każdego ranka kiedy tylko otwieram oczy przez spuszczone żaluzje przedzierają się pierwsze promienie słońca.  Chwilo trwaj!

Chce mi się prawie tańczyć ze szczęścia. Ale jednocześnie mój roztańczony umysł, rozrzedza moje euforyczne nastawienie i przypomina, że to ciągle luty, i że wszystko się jeszcze może zdarzyć...

To wcale nie tak, że nie lubię zimy. Wręcz przeciwnie, zazwyczaj gdy jest to się bardzo cieszę. Lubię gdy siarczyście mróz trzyma za policzki, a śnieg komplikuje cały warszawski ruch a do tego płatki śniegu przepięknie tańczą w grudniowej szarzyźnie. Tak lubię...

Ale gdy stopnieje śnieg, i słońce zaczynie nas rozpieszczać to zaczynam się bać. Bać, że jutro znowu będzie „futro a pojutrze już po futrze“. Bo takie pierwsze słońce to obietnica bez pokrycia. Miasto przykryje nie śnieg a plucha, i ptaki przestaną codziennie rano śpiewać.

To taki moment kiedy wszystko zaczyna żyć a wraz z nawrotem śniegu umiera...

Nie chcę tego...

Miseczka gorącej kapusty, z dużą ilością koperku też jest obietnicą, że wkrótce wszystko sie zmieni.

 

Składniki:

Główka białej kapusty

3 małe marchewki

2 pietruszki

1 czerwona cebula

50 g masła

2 łyżki octu jabłkowego

1 łyżka sosu sojowego

2 łyżki sosu pomidorowego

2 czubate łyżki koperku

sól

pieprz

woda

Przygotowanie:

1.     Kapustę, marchewki, pietruszki i czerwoną cebulę pokroić i wrzucić do garnka. Podlać szklanką wody.

2.     Dodać masło i gotować przez około 15 minut, tak aby kapusta była miękka.

3.     Wtedy dolewamy, ocet, sos sojowy, sos pomidorowy i gotuję jeszcze kilka minut tak aby składniki się połączyły i przeszły wszystkie smaki.

4.     Dopiero teraz doprawiam solą i pieprzem.

5.     Syto sypię koperkiem

6.     Serwuję z ugotowanymi ziemniakami.

 

poniedziałek, 17 lutego 2014
ziemniaki z brokułami- zapiekane.



 

Nie mam w domu telewizora, bo lubię oszczędzać swój czas . Zamiast lampić się w niego wybieram długie spacery czy czytanie książek.

Cudownie bez niego mi się żyje.

Określają mnie ludzie i miejsca które zwiedzam. Kocham pdróżować z plecakiem na plecach racząc się pięknymi rzeczami.

Tymczasem w realu  wszystko wygląda inaczej.

W domu mam dwa telewizory.  Mam też dużo książek ale nie zawsze starcza mi czasu żeby je czytać.

Oglądam TV (chociaż niezbyt często), słucham tych beznadziejnych naszych polityków i oglądam beznadziejne seriale. Robię to pomimo tego że wolałabym żeby moje życie wyglądało jak powyżej.

Określają mnie przedmioty i rzeczy . Czasem zamiast plecaka wybieram walizkę, hotel i leżenie w kurorcie.

Chociaż nie palę papierosów to udaje mi się nie wygrać z silną wolą i sobie popalić przez kilka dni.

Oj, ideałem to ja nie jestem ;-)

Ale pracuję nad tym, by wszystko wyglądało jak wyżej.

Pracuję jeszcze nad tym, żeby być wegetarianką. Bo niestety chęci mam wielkie ale czasami nie umiem się powstrzymać żeby nie wejść na mojego ulubionego hamburgera do HRC.

Oj, ideałem to ja nie jestem ;-)

Na razie wegetarianką jestem w swoich marzeniach, ale daję im szansę żeby się spełniły.

Zapraszam dzisiaj na zapiekankę z ziemniaków i brokułów. Danie jest fajne, lekkie i wegetariańskieJ

Składniki:

1 kg ziemniaków

brokuł

2 całe wiejskie jajka

½ kostki masła

gałka muszkatołowa

sól

pieprz

Przygotowanie:

1.    1. ziemniaki obieramy i razem z oczyszczonymi brokułami (różyczki oraz część nóżek) gotujemy w osolonej wodzie. Do miekkości.

2.    2. Odlewamy wodę, dorzucamy masło i czekamy aż ostygnie.

3.    3. Tłuczkiem ubijamy ziemniaki z brokułami i masłem.

4.    4. Dodajemy sól, pieprz , dwa „rozbełtane“ jajka oraz ½ łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej.

5.    5. Wszystko przekładamy do formy do zapiekania.

6.    6. Wstawiamy do piekarnika na 180 stopni na 30 minut. Czekamy aż na górze zrobi się skorupka.

 

wtorek, 10 grudnia 2013
śląskie po mojemu



Kluski z dziurką. Kluski białe. A już najbardziej popularna nazwa to kluski śląskie.

Zresztą jak zwał tak zwał.

To moje ulubione kluski, mają aksamitną konsystencję i mogą być zarówno daniem głównym jak i dodatkiem do dania głównego.

Ja zrobiłam małą wariację. Do klasyki dorzuciłam brokuły, wyszły świetne...będę ten przepis często powtarzać w swojej kuchni.

Składniki:

1 kg ziemniaków

1 brokuł

1 jajko ekologiczne

mąka ziemniaczana

sól

pieprz

 

Przygotowanie:

Ziemniaki  oraz brokuły gotuję w jednym garnku.

Odcedzam i po wystygnięciu miarzdzę tłuczkiem na gładka masę.

Przekładam do miski i uklepuję. Dzielę wszystko nożem na cztery równe części.

Jedną część wyjmuję,  i cały ten trójkąt uzupełniam mąką ziemniaczaną, dokładam wyjętą część, wbijam jajko i wszystko ze sobą łączę.

Doprawiam solą i pieprzem.

Formuję kluseczki z dziurką i wrzucam na wrzącą osoloną wodę.

Po wypłynięciu gotuję jeszcze 5 minut i wyjmuję.

Podaję z masłem.

 

 

piątek, 15 listopada 2013
kasza jaglana z grzybami



Są ludzie, którym nigdy nie nudzą się truskawki, czeresnie czy pomidory.

Są ludzie, dla których lato mogłoby trwać cały rok.

Są ludzie, którzy oglądają tylko komedie.

Ja należę do tych co lubią truskawki latem ale szybko się nimi nudzą.

Dlatego zamykam wspomnienia w słoikach i zamrażalce.

Lubię zimą wyciągnąć coś co jest jeszcze bardzo odległe i zatęsknić za tym.

Lubię tęsknić zimą za upalnym latem, a latem za mroźną zimą.

Właśnie dziś tak mam, że tęsknie za mrozem, śnieżycami, ciepłym domem i krótkim dniem.

Wyciągnęłam z zamrażalki zbierane miesiąc temu podgrzybki i udusiłam. Zapachniało w domu świąteczną krzątaniną i choinką...ach to już zaraz....

 

Składniki:

 

2 filiżanki kaszy jaglanej

½ kg podgrzybków lub innych dowolnych grzybów np pieczarek

1 cebula

natka pietruszki

2 łyżki masła klarowanego

sól

pieprz

 

Przygotowanie:

Kaszę jaglaną sparzam wrzątkiem* przez dwie minuty. Wylewam wodę i dodaję 2 filiżanki zimnej wody na dwie filiżanki kaszy jaglanej. Gotuję do momentu aż się woda wygotuje i powstaną takie kratery. Mieszam, przykrywam pokrywką i zestawiam z gazu. Odstawiam na jakies 10 -15 minut aż „dojdzie do siebie“.

W tym czasie myję i kroję grubo grzyby (można i drobno jak kto woli, ja lubię kiedy grzyby są widoczne), w kostkę kroję cebulę. Na patelni rogrzewam masło klarowane, podduszam cebulę i dodaję grzyby. Duszę wszystko przez około 7 minut.

Na koniec doprawiam solą i pieprzem oraz obficie posypuję natką pietruszki.

Grzyby układam na kaszy.

 

* nie sparzona kasza jaglana ma gorycz, którą można się pozbyć tylko poprzez sparzenie

 


poniedziałek, 23 września 2013
Papryki faszerowane bakłażanem, cukinią i ryżem

Za oknem majaczy już jesień. Wdziera się w aurę i rozpycha niczym intruz. Bez zapowiedzi, bez babiego lata, bez tych dni które po cichu zwiastują koniec lata.

Oszukała mnie ta jesień w tym roku. Jakoś nie uchwyciłam kiedy wpadła.

Spacery po Warszawie są teraz takie jakieś wolniejsze a i kuchnia w domu pachnie już inaczej.

Stragany uginają się od jesiennych przysmaków, przy których obojętnie przejść się nie da.

Niby to jesień, pełna melancholii i leniwych wieczorów ale jak się patrzy na to czym obradza to aż to wszystko nie pasuje do siebie. Tu dynie, tam orzechy, pachnące grzyby, śliwki, gruszki, papryki. Kolorowo i smacznie.

Aż się marzy żeby ta jesień została tu na dłużej.

 

U mnie w kuchni pachniało kolorowymi wegetariańskimi paprykami.

 

Składniki na 4 średniej wielkości papryki:

 

4 papryki

1,5 filiżanki brązowego ryżu

1 bakłażan

1 cukinia

1 cebula

2 ząbki czosnku

2 łyżki oliwy z oliwek

sól

pieprz

 

Przygotowanie:

Bakłażana kroję w plastry nacieram solą i odstawiam (w moim przypadku była to cała noc) ale kilka godzin wystarczy by puścił soki i w ten sposób pozbył się goryczki.

Po kilku godzinach myję go raz jeszcze żeby nie był zbyt słony i lekko wyciskam każdy plaster.

Cukinie, bakłażana, cebulę i zmiażdzony ząbek czosnku kroję drobno i wrzucam na patelnie z oliwą z oliwek.

Podczas gdy warzywa się „wzajemnie duszą“  ja zabieram się za ugotowanie brązowego ryżu.

Ryż brązowy gotuję sie w proporcjach 1:2 (filiżanka ryżu: dwie filiżanki wody). Gotuję do całkowitego wchłonięcia wody, następnie zestawiam z gazu i jeszcze dochodzi pod pokrywką jakieś 10 minut. W sumie czas gotowania brązowego ryżu to około 40-50 minut.

Do duszących się warzyw dodaję kilka łyżek ryżu (5-6) w zależności jakie proporcje chcemy zachować. Ja traktuję paprykę jako danie główne dlatego ryżu dodaję więcej.

Przez chwilę wszystko podduszam i faszeruję każdą paprykę.

Piekarnik nagrzewam do 170 stopni i wstawiam na około 40 minut (po około 20 minutach można przykryć papryki folią żeby zbytnio się nie spiekły). Do naczynia w którym są papryki wlewam ½ szklanki wody.

 Papryki podaję na ciepło, posypane natką pietruszki.

poniedziałek, 02 września 2013
pieczone kotlety z marchewki

Szkoda, że kończy się lato. Niedzielny poranek przywitał mnie stukaniem deszczu o parapet, słońce nie chciało się zdecydować wyjść czy nie, a jak już wyszło to chłodny wiatr rzucał moimi włosami na lewo i prawo. 

Coś się kończy, coś się zaczyna. Idzie jesień, w parku pod nogami szeleszczą liście, też jest fajnie ale inaczej.

Będę tęskniła za kolorowymi kwiatami.

Będę teskniła za tymi letnimi weekendowymi targami.

Jesień powitałam ciepłymi pieczonymi kotlecikami z marchwii.

Przed włożeniem do piekarnika.

 

Składniki:

1 kg marchwi młodej

1 jajko ekologiczne

1 łyżeczka nasion słonecznika

1 łyżeczka siemienia lnianego

1 łyżeczka sezamu

pieprz

sól

Przygotowanie:

Marchew obieram i ścieram na drobnych oczkach (jak na klasyczne placki ziemniaczane). Dodaję całe jajko, wszystkie nasiona, solę i pieprzę do smaku.

Wyrabiam całość i formuję małe kotleciki.

Piekę w 180 stopniach przez około 40 minut, trzeba sprawdzać przypieczenie skórki. Jeśli po uderzeniu wyczuwa się skorupę to wtedy kotleciki są gotowe.

poniedziałek, 05 sierpnia 2013
placki ziemniaczane z mąką razową

Kto ich nie lubi! W moim gronie nie znam nikogo kto za tym prostym ale jednocześnie sycącym daniem by nie przepadał.

Ja je uwielbiam, mój mąż zresztą też.

Zastępuję bezwartościowe składniki np mąkę białą mąką razową i danie jest bardzo bogate w odżywcze właściwości.

składniki:

1 kg ziemniaków

2-3 łyżki mąki razowej

sól

pieprz

jajko z hodowli ekologicznej

natka pietruszki

 

przygotowanie:

Obrane ziemniaki ścieram na drobnej tarce i odstawiam do lodówki na około 1h aby puściły soki. Następnie odlewam nadmiar soku ale nie wszytko- zostawiam około jednej łyżki, dodaję całe jajko, sól, pieprz i pokrojoną natkę pietruszki.

Wszystko dokładnie mieszam i zagęszczam mąką, trudno tutaj sprecyzować ile tej mąki potrzeba ale chodzi o to żeby ciasto nie było zbyt rzadkie ani zbyt gęste.

Na patelni rozgrzewam olej rzepakowy nierafinowany i smażę na złocisty kolor z każdej strony.

Można podawać z sosem lub jako dodatek do dania głownego. My zjadamy z brązowym cukrem.

Smacznego

wtorek, 02 lipca 2013
młoda kapusta

Idealny posiłek na gorące dni. A do tego składa się z samych sezonowych warzyw.

składniki:

1 średniej wielkości główka młodej kapusty

2 marchewki

1 pietruszka

1 pomidor

nać pietruszki

koperek

2 łyżki masła

sól

pieprz

ocet

przygotowanie:

Drobno siekam kapustę, marchewkę i pietruszkę. Wszystko wrzucam do garnka zalewam wodą do wysokości warzyw i gotuję przez około 20 minut (tak aby warzywa zmiękły). Dodaję sól oraz kilka ziarenek pieprzu.

Następnie dodaję drobno pokrojonego pomidora, posiekaną natkę pietruszki oraz koperek. Zakwaszam 2 łyżkami octu jabłkowego (można dodać sok z cytryny).

Gotuję przez 5 minut i podaję z młodymi ziemniakami.

 

 

wtorek, 28 maja 2013
kotlety z czerwonej soczewicy

Soczewica to źródło białka, fosforu, żelaza, kwasu foliowego, witaminy B, PP oraz wapnia. Korzystnie wpływa na śledzionę, trzustkę i żołądek, wzmacnia aktywność nerek i nadnerczy. Pozytywnie działa również na serce i krążenie, obniża poziom cholesterolu, zapobiega nagłym wzrostom cukru we krwi.

Świetnie zastępuje mięso. Polecana dla sportowców i dla tych którzy chcą zrzucić kilka kilogramów gdyż charakteryzuje się bardzo niskim indeksem glikemicznym.

Do tego kotlety świetnie smakują i dają długie uczucie sytości.

Przepis znalazłam tutaj (lekko go modyfikując)

składniki:

3 filiżanki czerwonej ekologicznej soczewicy

1 cebula

marchewka

kawałek selera

liść laurowy

sól

masło

mąka kukurydziana

mąka z amarantusa 

papryka ostra

przygotowanie:

Soczewice płuczemy i zalewamy wodą 1:1, wrzucamy pokrojona cebulę, marchewkę, jeden gruby pokrojony w plastry kawałek selera, liść laurowy. Wszystko gotuję przez około 20 minut aż wygotuje się cała woda. Solę już w ostatniej fazie gotowania gdyż wcześniej dodana sól sprawi, że ziarna twardnieją.

Jak już soczewica wystygnie, wszystko blęduję na gładką masę, dodaję 3 łyżki mąki kukurydzianej i wstawiam do lodówki na około 2-3 godzin.

Po tym czasie formuję małe kotleciki, oprószam mąką z amarantusa i smażę na oleju rzepakowym nierafinowanym.

Smacznego.

 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6
Tagi
kontakt: ola7@gazeta.pl
Top Blogi