o jedzeniu, ekologii i nie tylko
piątek, 07 lutego 2014
miejsce zbrodni buraka- ciasto czekoladowe.



To ciasto jest wyjątkowe z kilku powodów. Po pierwsze jest zrobione z pół kilograma buraków a po drugie eksperymentując dodała mąki ryżowej. A co istotne to ta mąka nie zawiera glutenu.

Jak wyszło? Moim zdaniem świetnie. Mam zamiar używać tej mąki również przy innych wypiekach.

Do tego ciasta zainspirował mnie ostatni numer Kukbuka

Składniki:

500 g buraków

200 g masła

1 tabliczka gorzkiej czekolady

3 ekologiczne jajka

3 łyżeczki prawdziwej esencji waniliowej

2 szklanki mąki ryżowej

2 łyżeczki sody

¼ łyżeczki soli

1 ½ szklanki cukru brązowego demerara

garść orzechów nerkowca

garść migdałów

cukier puder do posypania

 

Przygotowanie:

 

Buraki gotujemy, obieramy i ścieramy na grubych oczkach.

Masło i czekoladę rozpuszcamy w kąpieli wodnej

Do jednej miski wkładamy wszystkie mokre składniki  (buraki, rozpuszczone masło z czekoladą, esencję waniliową, roztrzepane jajka). Łączymy je ze sobą.

W drugiej misce łączymy ze sobą wszystkie suche składniki (przesianą mąkę, sodę, sól, cukier,

Połączone suche składniki łączymy z mokrymi i wszystko mieszamy.

Dodajemy rozdrobnione migdały oraz orzechy nerkowca.

Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni.

Ciasto przelewamy do formy (u mnie była to forma do tarty, chociaż i tak wyłożyłam to papierem do pieczenia i forma tarty zupełnie zniknęła).

Wstawiamy do piekarnika na około 55 minut (do suchego patyczka)


 

wtorek, 28 stycznia 2014
faworki zakrapiane piwem

 

Jako dziecko uwielbiałam karnawał właśnie dla faworków. Pączki zawsze wolałam kupne i możecie mówić co chcecie ale tak właśnie było.

W pudełku po butach rodzice przywozili do domu chruściki...teraz robię je sama.

Fajny i prosty przepis.

składniki:

0,5 kg mąki pszennej

10 żółtek

piwo- taką samą objętość co żółtek

5 kostek smalcu

przygotowanie:

na stolnicę wysypuję mąkę. Robię wgłębienie i wlewam żółtka oraz piwo. 

Ciasto wyrabiam około 20 minut. Ma być gładkie, sprężyste, takie jak na makaron.

Kroję na większe kawałki i wałkuję na cieniutkie placki. Wykraiwuję faworki (to już umie chyba każdy)

na głebokiej patelni (ja na takiej robiłam) można w brytfannie, jak komu wygodnie- ważne żeby naczynie było głębokie rozpuszczam 5 kostek smalcu. Rozgrzewam i wrzucam faworki. Jak tylko się zarumienią to zaraz przewracam na drugą stronę.

Wykładam na papier aby odsączyła się reszta tłuszczu.

Obsypuję cukrem pudrem jak białym śniegiem:)

poniedziałek, 30 września 2013
Nowa dyscyplina, szukanie motywacji i pieczone o poranku Palmiery.



Kiedyś grałam w squash’a. Kupiłam rakietę, piłkę i ......wytrzymałam pewnie dwa miesiące, ale przez te dwa miesiące mogłam chodzić tam codziennie. A potem jakoś tak wyszło, że gucio z tego było.

 

Potem był fitness.Były zakupy, spodnie odpowiednie, buty do fitnesu, koszulki.  Było super, duża utrata wagi, ogromna motywacja i znowu słomiany zapał. Minęło po jakiś 3-4 m-cach.

 

Potem była siłownia, wyciskanie (max 1 kg na jedna rękę;)), co drugi dzień rano byłam na siłowni. Była motywacja, była moc a potem brak motywacji i brak mocy.

Standard.

 

Czy pisząc ten post coś się zmieniło?

Nic. Tzn właściwie nic, bo jeden szczegół uległ zmianie. Dyscyplina:)

Teraz dla odmiany biegam, też od kilku miesięcy więc jeszcze zawsze mogę zgubić gdzieś moją motywację. Bo w sumie dlaczego tym razem miałoby być inaczej?!

Jest fajnie póki co i chciałabym żeby już tak zostało.

Jest więcej walki we mnie niż było wtedy chociaż nie wykluczone, że gdybym zapisywała uczucia które towarzyszyły mi przy tamtěch sportach, byłyby takie same. Nie wiem tego bo nie pamiętam.

 

Teraz jestem na etapie walki z własną głową, która dzielnie broni się przed każdym wyjściem na bieg. Jest za zimno, pada deszcz, za wczesna godzina, za późna też źle (bo na kanwie gwałtów w lesie jest dobre usprawiedliwienie), mój umysł mnoży takie wymówki, że zabrakłoby doby żeby je wszystkie wypisać.

Dlatego walcze, przed każdym biegiem i obym w tej walce wytrwała jak najdłużej.

 

Dziś też pobiegłam, chociaż dzień jeszcze nie obudził się ze snu ja dzielnie przemierzałam ukryte w porannej mgle ulice. A po powrocie było śniadanie mistrzów wraz z Palmierami nafaszerowanymi orzechami.

Było warto

 

 

Składniki:

 

Opakowanie ciasta francuskiego (kupiłam ciasto Blikle- wg tego co producent pisze ma najmniej chemii)

Opakowanie orzechów włoskich

3 łyżki masła

2-3 łyżki syropu klonowego

 

Przygotowanie:

 

Masło roztapiam w rondelku. Do blendera wrzucam paczkę orzechów, którą rozdrabniam. Nie na pył ale tak żeby nie było zbyt wiele dużych kawałków orzecha.

Zmiksowane orzechy przesypuję do miski, dodaję rozpuszczone masło oraz syrop klonowy.

Zamrożone ciasto francuskie odmrażam, podypuję mąką i rozwałkowuję zachowując przy tym prostokąt.

Cały prostokąt smaruję masą orzechową i zawijam najpierw jedną część do środka a potem drugą.

Wstawiam do zamrażalki na 20 minut.

W tym czasie nagrzewam piekarnik do 180 stopni.

Ciasto po wyjęciu z zamrażalki kroję na kawałki o grubości 1 cm.

Piekę około 20 minut – muszą być rumiane.

Nie przekręcam ich w połowie czasu jak sugerują niektóre przepisy. Równomiernie przypiekły mi sie z każdeje strony.

Smacznego!

 

a to musowe poranne śniadanie

wtorek, 30 lipca 2013
Kruche ciasto z budyniową pianką i truskawkami.

Sezon truskawowy za nami, za to w pełni jagodowy czy malinowy. Ciasto które proponuję jest idelane z tymi owocami. Bardzo lekkie, nie za słodkie, Pycha.

 

Składniki na kruche ciasto

2,5 szklanki mąki pszennej

250g margaryny Kasi

2 łyżeczki proszku do pieczenia

2 łyżki cukru pudru 

5 żółtek z wiejskich jaj

Przygotowanie 

Margarynę kroję w kostkę, dodaję pozostałe składniki i zagniatam. Dzielę na dwie, wkładam w woreczki foliowe i do zamrażalki na ok. 2 godziny. 

Blachę smaruję masłem. Na spód ścieram na tarce (grube oczka) część ciasta. Można również nie ścierać tylko wyłożyć spód blachy ciastem. Wstawiam do nagrzanego do  1900 C piekarnika na ok. 20 minut, aż sie zrumieni. Po tym czasie odstawiam do wystygnięcia.

Składniki na masę

5 białek

2 opakowania budyniu waniliowego/śmietankowego bez cukru (po 40g.)

3/4 szklanki cukru  

1 małe opakowanie cukru waniliowego, może być również z dodatkiem wanilii

1/3 szklanki oleju słonecznikowego 

szczypta soli

500 g świeżych truskawek/malin/jagód 

Przygotowanie 

Białka ze szczyptą soli ubijam na szywną pianę. Gdy będzie już błyszcząca dodaję cukier, łyżka po łyżce, cukier waniliowy, następnie budyń i na samym końcu, strużką wlewam olej słonecznikowy. Miksuję do połączenia się wszystkich składników. 

Na wystudzony spód ciasta wykładam pianę. Owoce układam gęsto, lekko wpycham w pianę. Resztę ciasta zetrzeć. Piec w temp. 1900 C przez ok.30-40minut. Po wyjęciu na ciepło oprószyć cukrem pudrem. Gotowe.

Smacznego. 

 

 

wtorek, 16 lipca 2013
Jagodzianki.

Przepis na pyszne jagodzianki mojej babci. Od razu wraca wspomnienie lata z dzieciństwa :)

Pracy trochę przy nich jest, ale warto :)

 

Składniki:

1kg mąki pszennej

10 żółtek

1 szkl. cukru

100g drożdży

cukier waniliowy

kostka masła 82%

szczypta soli

1 szkl. mleka

Przygotowanie

Składniki najlepiej wyjąć wcześniej z lodówki, żeby miały temperaturę pokojową. 

Zaczyn:

100g drożdży swieżych

2 łyżki mąki pszennej 

1 łyżka cukru 

3 łyżki mleka

Drożdze pokruszyć, dodać mąkę, cukier i mleko (ciepłe). Zaczyn powinien mieć konsystencję gęstej śmietany. Przełożyć do większej miski, przykryć czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.

Mąkę przesiewamy. W misce ucieramy masło z cukrem, następnie dodajemy zaczyn, żółtka, lekko podgrzane mleko i mąkę. Wyrabiamy ciasto aż będzie gładkie i błyszące. Odstawiamy przykrywając sciereczką do wyrośniecią na ok. 60minut. (w ciepłe miejsce). Ciasto powinno podwoić swoją objętość. W czasie gdy ciasto rośnie, możemy przygotować sobie jagody, które mieszamy z  cukrem.

Gdy ciasto wyrośnie przekładamy je na stolnicę, dłonie lekko natłuszczamy i odrywamy po małym kawałku ciasta. Rozpłaszczamy je delikatnie w dłoniach na placuszek, który wypełniamy jagodami, następnie ciasto zlepiamy formując kształt bułeczki. Układamy bułeczkę na wyłożonej papierem blaszce, tak by zlepienie było od spodu.

Tak samo postepujemy z resztą bułeczek. Należy pamiętać o odstępach pomiędzy bułeczkami, gdyż ciasto jeszcze urośnie.

Tak przygotowane bułeczki przykrywamy ściereczką i odstawiamy na ok. 20minut. Następnie smarujemy rozbełtanym białkiem i posypujemy grubym cukrem. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 1800 C na ok. 20-30minut. Bułeczki powinny wyrosnąć i  ładnie się zrumienić. Nie przerażajmy się, jeżeli nam pękną i wycieknie trochę soku. 

Gotowe wykładamy na kratkę do ostudzenia. Przepyszne :)

 

Smacznego. 

 

 

 

wtorek, 09 lipca 2013
Jagodzianki.

Już niebawem pojawi się przepis na domowe bułki z jagodami :)

 

 

wtorek, 25 czerwca 2013
tarta razowa z truskawkami

 

Czy można upiec zdrowe i nisko kaloryczne ciasto? Można, a dlaczebo by nie. Zastępując białą mąkę, mąką pełnoziarnistą a zwykły cukier cukrem nierafinowanym.

Zapewniam, że smakowo pozostawia wiele ciast w tyle. Jak dla mnie świetne:)

Inspirację do ciasta wzięłam stąd

składniki:

225 g mąki pszennej razowej

50 g cukru + 2 łyżeczki do posypania truskawek (w moim przypadku był to muscovado)

150 g zimnego masła

szczypta soli

500 g truskawek

przygotowanie:

wszystkie składniki oprócz truskawek posiekać nożem i wyrobić ręcznie lub jak kto woli można w maszynie (ciasto wyrabia się szybko i moim zdaniem szkoda czasu na uruchamianie robota). Z ciasta uformować kule owinąć foliąi włożyć do lodówki na około 30-40 minut.

W międzyczasie truskawki pokroić , posypać cukrem i odstawić aby puściły sok.

Po około 30 minutach wyjąć ciasto i podzielić na dwie części 1/3 i 2/3. Większą wylepić  na formie do tarty (nie udało mi się ciasta rozwałkować jest zbyt kruche, ale ten sposób też jest świetny). Formę wcześniej nasmarować masłem.

Na wierzch cista położyć papier do pieczenia i obciażyć (ja wysypałam ryż).

Podpiekamy ciasto w 190 stopniach przez 10 minut a po tym czasie usuwamy obciażenie i pieczemy jeszcze przez około 5-7 minut.

Po wystudzeniu ciasta, nakładamy odsączone truskawki a resztą ciasta dowolnie przykrywamy wierzch, ja zrobiłam to w formie kruszonki ale dziewczyny na blogach robiły paski, kratki czy tez listki.

Tak przygotowane ciasto wkładamy do rozgrzanego do 190 stopni piekarnika i pieczemy przez około 20 minut. Ciasto ma być złote.

smacznego!



czwartek, 18 kwietnia 2013
Tort bezowy Pavlova

 

Nawet Ci którzy nie lubią tortów bezowych zachwycali się, rozpływali i prosili o jeszcze.

Co tu więcej pisać:) 

Składniki:

6 białek

220g cukru

500g śmietany kremówki

250g serka mascarpone

ok. 500g owoców leśnych (mrożone)

szczypta soli

1 łyżka cukru waniliowego (opcjonalnie)

1 łyżka miodu

1 łyżka cukru pudru 

 

Przygotowanie:

Białka ubijamy ze szczyptą soli na średnio sztywną pianę, a następnie powoli dosypujemy cukier, aż masa będzie lśniła. Piekarnik rozgrzewamy do 1800C.

Na dwóch blachach rozkładamy papier do pieczenia. Za pomocą dużego talerza odrysowujemy okrąg. Łącznie mamy dwa okręgi na oddzielnym papierze do pieczenia. Ubitą pianą z białek wypełniamy okręgi, tak aby brzegi były nieco wyższe niż środek (można to również zrobić za pomocą rękawa). Ostrożnie wstawiamy nasze dwa blaty do piekarnika. Po 5 min temperaturę przykręcamy do 1500C i pieczemy ok. 1,5h.

Wyłączamy piekarnik i studzimy przy otwartym piekarniku.

Masa:

Śmietanę ubijamy i dodajemy serek mascarpone. Do smaku możemy dodać cukru waniliowego, bądz wanilii. Owoce jeśli mieliśmy mrożone, gotujemy, dodajemy łyżkę cukru pudru i łyżkę miodu. Odsączamy owoce (sok który nam został możemy zamrozić i wykorzystać do zrobienia domowego kiślu :)). 

Spody bezowe wyjmujemy z piekarnika i kolejno nakładamy odsączone owoce, masę mascarpone i ponownie owoce. Przykrywamy drugim spodem. Przed podaniem umieszczamy nasz tort na 2-3 godziny w lodówce. Przed podaniem, warto wierzch posypać cukrem pudrem.

Niebo w gębie :)

piątek, 29 marca 2013
Mazurek z masą kajmakową

Klasyka nad klasyki.

Świąteczny must have:). Niekoniecznie trzeba go jeść ale na stole zawsze uświetnia Świąteczne śniadanie

Składniki:

-35 dag mąki pszennej, najlepiej krupczatki

-10dag cukru

-20dag masła

-1 łyżka gęstej śmietany (18%)

-2 żółtka

Przygotwanie:

Mąkę przesiewamy, dodajemy posiekane masło, cukier, śmietanę i żółtka. Wszystko razem zagniatamy. Wsadzamy do foliowego woreczka i odstawiamy do zamrażalki na ok. 2 godziny. Po tym czasie wyjmujemy ciasto i wykładamy nim małą blaszkę, wcześniej wysmarowaną margaryną. Z reszty ciasta formujemy wałeczki, i skręcamy jak warkocz.

Ozdabiamy wokół nasze ciasto skręconym wałeczkiem.

Pieczemy w temperaturze 2000 przez ok. 25 min., na złoty kolor. Ciasto będzie płaskie, ale też powinno takie być.

Masę kajmakową przygotowujemy z  puszki mleka skondensowanego słodzonego. Puszkę zanużamy w wodzie i gotujemy przez ok. 2 godziny (musimy pilnować by puszka była cały czas zanużona ). Następnie masę wykładamy na ciasto.

Posmarowane kajmakiem ciasto dekorujemy jak tylko chcemy.

A oto gotowy mój Mazurek



Życzę Smacznego :-)

 

 

 

piątek, 22 marca 2013
Pieguski z czekoladą.

To tak na wypadek, gdy najdzie nas ochota na coś słodkiego :)



Składniki:

1/2 kostki margaryny

1 szklanka cukru

2 jajka

1 szklanka mąki

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 tabliczka twardej czekolady

7 dkg orzechów np. włoskich

szczypta soli

Przygotowanie:

Czekoladę i orzechy posiekać. Jajka zmiksować z cukrem i szczyptą soli. Mąkę przesiać z proszkiem do pieczenia. Dodać miękki tłuszcz, jajka. Całość wymieszać. Wsypać orzechy i czekoladę, wyrobić ciasto. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia, łyżką nałożyć porcję ciasta (zachować odległość, bo trochę urosną), lekko spłaszczyć. Piec 10 min w piecyku rozgrzanym do temp. 2000C.

 

 

 

 
1 , 2 , 3
Tagi
kontakt: ola7@gazeta.pl
Top Blogi