o jedzeniu, ekologii i nie tylko
piątek, 13 stycznia 2012
smaki gruzji w warszawie

Czytałam o tym miejscu w jakiejś gazecie lub i to najpewniej w książce Marcina Mellera i Anny Dziewit "Gaumardżos". W ogóle to właśnie tej kasiążce przypisuję chęć wypróbowania kuchni gruzińskiej. 

Jak ich czytałam to miałam wrażenie, że tam jestem i zajadam i popijam wino razem z nimi. Więc jak tylko usłyszałam, że namiastkę tego co oni przeżyli można przeżyć w Warszwie zagęściłam więc ruchy udając się do przyjemnej knajpki Tbilisi.

Zakochałam się przy pierwszym razie i byłam drugi raz a teraz w weekend idę trzeci i będę tam chodziła kolejne razy bo jedzenie jest fenomenalne a atmosfera inna niż wszędzie.

Może nie słychać tam gwaru energicznych rozmów zakrapianych winem i zastawionym stołem w końcu głównie są tam Polacy no ale i tak wszystko tam jest inne niż gdzie indziej.

Pierwszym razem wzięłam pierożki (15 zł) tak silnie rekomendowane w książe powyższej pary, że nie mogło być inaczej. Boże co to była za smak (nie wspomnę, że Pani obsługująca mnie - Gruzinka zresztą poinstruowała jak je się jada, że rękami oni jadają, i że najpyszniejsze jest to co w środku czyli to co od razu mi wypłynęło po przekrojeniu nożem i zostało na talerzu, wylizywać talerza mi nie wypadało więc kolejne zamaszyście konsumowałam rękoma wsysając najpyszniejszy sos z mięsa jaki jadłam). Przy stoliku obok siedziała Pani zaczytana w gruzińskiej książce, którą można tam znależć a w przerwach na głos zachwycała się jedzeniem, które wzięła.

Wychodząc obdarowała Panią za barem przepięknym hiacyntem (miły to akcent i jakże rzadko widziany w restauracjach) co utwierdziło mnie, że po pierwsze ludzie tu bywający to ludzie symatyczni, pełni szczerych i miłych gestów a po drugie ten gest świadczy o niezwykłej atmosferze tego miesjca i pysznym jedzeniu (za co rozumiem, że tam Pani własnie w tej sposób chciała podziękować)

Jadłam tam gołąbki i drożdzowy placek z baraniną w środku. wszystko jest przepyszne i świeże.

Jeśli tylko będziecie w Warszawie lub z niej jesteście niech to będzie dla Was ważny punkt kulinarny do zaliczenia.

zakochacie się tak jak ja!

Tbilisi

ul. Puławska 24

od wtorku do soboty: 12-24

niedziela od: 12-20

w poniedziałek nieczynne 

Tagi
kontakt: ola7@gazeta.pl
Top Blogi